Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2012

Opowieść trzeciego stopnia...

Obraz
Niewiele wiem. Niewiele pamiętam. Właściwie nic nie potrafię. Taka jest prawda. Jeszcze do niedawna nie spodziewałem się niczego, również niczego nie chciałem. Byłem, to wystarczyło. Jestem już stary, natarczywie zaczynam to odczuwać każdą częścią mego istnienia. Drewniane deski, z których jestem zrobiony, oddalają się od siebie coraz bardziej, wpuszczając do wnętrza promienie słońca. Staję się jaśniejszy. Poznaję siebie od środka. Jednak razem ze słońcem do mego wnętrza dostaje się coraz więcej brudu, kurzu, piasku i ziemi. Pewnie taką cenę płaci się za możliwość spojrzenia w siebie. Czuję, że właśnie teraz nadszedł czas, bym opowiedział moją historię. Wydaje mi się, że mam ponad sto lat, jednak całkowitej pewności nie mam. Dopiero niedawno zdałem sobie sprawę z tego, że istnieje coś, co inni nazywają czasem. Istniejeczas… – co to znaczy? Wcześniej, czyli nie teraz, nie myślałem o tym; nie miało to znaczenia. Coś takiego jak wcześniej czy później nie istniało, nie musiało. Bardzo d…

Szkice z życia, antologia opowiadań

Obraz
PUBLKACJA


W piątek, 25 maja, ukaże się nakładem Wydawnictwa RW2010 e-book  "Szkice z życia, antologia opowiadań" a wśród nich moje: 
"Opowieść trzeciego stopnia".
Ależ mam tydzień :-)
AS




Spotkanie z poezją. Poëziemiddag

Obraz
Spotkanie!!!
Ja i Teresa Mirańska
"De Troubadours" Frans Lodewijk i Marcus Mulder Waldemar Pankiw
Z Teresą Mirańską i Anką Kozieł
Z Hannie van der Lecq


Spotkanie z poezją

Obraz
W niedzielę 20 maja w Hoogvliet, LCC de Zevensrong, odbyło się  Polsko-Holenderskie spotkanie z poezją: Pools-Nederlandse poëziemiddag
Spotkanie zostało zorganizowane przez Stowarzyszenie Common Language oraz Polsko-Holenderskie Stowarzyszenie Kulturalne. 

Miałam ogromną przyjemność wziąć w nim udział. 

W tym maleńkim teatrze zebrało się wiele osób, które z ogromnym entuzjazmem przyjęły poetów Holenderskich i Polskich. 

Jako pierwsza wystąpiłam ja. Zaprezentowałam mój tekst a później jego tłumaczenie odczytała holenderska poetka Hannie van der Lecq. Pozostałe teksty, które prezentowałam w tłumaczeniu były wyświetlane na wielkim ekranie za moimi plecami. 



Później na scenę weszli Piet Assemberg reprezentujący swoje teksty i  Teresa Mirańska, czytająca tłumaczenie.
Jako ostatnia para przed przerwą na scenie pojawili się Gosia Wolak ze swymi wierszami i rysunkami oraz Wouter van Heiningen.

Po przerwie pary zmieniły miejsce i poeci, którzy wcześniej czytali tłumaczenia, teraz prezentowali fragment…

Na rozstaju dróg...

Obraz
Rozchodzą się drogi, zapachy i ludzie. Robią tak, bo to leży w ich naturze, lub bo nie mogą już nawet dnia więcej.
W sklepie spotkałam Vincenta. Jego córka i mój syn chodzili razem do przedszkola. Całkiem przypadkowo w przejściu między warzywami i mięsem spotkał nas czas wspomnień. Ileż to już lat? Sześć… przecież to nie możliwe! A jednak. Przez chwilę wzdychamy nad uchodzącym czasem.
Co u ciebie? A u ciebie? A u Was? Wiesz, że już nie jesteśmy razem. Mówi i między nami zalega jedna z tych niezręcznych cisz. Taka, którą trzeba przerwać, ale do końca nie wiadomo jak. Tylko spojrzenia niepewnie wędrują po posadzce. Już dłużej nie mogłem, wyznaje, a ja nie chcę pytać czego. Pytam za to o jego córki, bo koleżanka z przedszkola mojego syna ma jeszcze dwie młodsze siostry. Już się przyzwyczaiły, mówi. Zastanawiam się, co to tak naprawdę znaczy.
O ilu ważnych sprawach mówi się między pomidorami a kurczakiem. Proza życia.
Kolejna para przeszła przemianę z „razem na zawsze” w „oddzielnie o…

Powrót do życia

Obraz
Przepuklina kręgosłupa szyjnego zrobiła ze mnie stworzenie kanapowe. Co to jest stworzenie kanapowe?
W języku angielskim zdecydowanie mniej dumnie nazywane couch potato (kanapowy ziemniak).

Znane są dwa gatunki stworzeń kanapowych: pierwszy to leniuchujący a drugi chorujący. Stworzenie kanapowe, to zwierze należące do kręgowców, charakteryzujące się głównie występowaniem w domach i mieszkaniach, gdzie znajdują się kanapy, obecnością napojów i ciastek w zasięgu ręki oraz stałocieplnością (z wyjątkiem pewnych rodzajów chorujących) czasem wspomaganą kocem. Większość stworzeń kanapowych utrzymuje temperaturę w granicach 36-39°C. Stałocieplność, wbrew pozorom, nie umożliwia aktywnego trybu życia w różnych środowiskach.

Choroba jest czymś z zasady negatywnym, z oczywistych powodów. Może jednak okazać się pozytywnym doświadczeniem, źródłem wielu przemyśleń, szczególnie, jeśli po niej następuje powrót do zdrowia. Kanapa to doskonałe miejsce do refleksji. Choroba, która na długie tygodnie z…