wtorek, 5 lutego 2013

Miesiąc po premierze

Prawie mięsiąc temu odbyła się premiera mojej pierwszej powieści.

 "Wojna w Jangblizji. W Tamtym Świecie"

W tym czasie wydarzyło się już wiele.


„Agnieszka Steur wydała młodzieżową powieść fantasty, na którą polski rynek czekał od dawna. Talent autorki to odkrycie – cudowny powiew świeżości i radość dla miłośników gatunku. Nareszcie można z całą rozkoszą i uciechą zanurzyć się w świat tak precyzyjnie skonstruowany, że aż... realny! Steur dołożyła wszelkich starań, aby Jangblizja i jej mieszkańcy stali się dla odbiorcy czymś namacalnym, oczywistym. Każdy element tej książkowej krainy jest przemyślany, nic nie jest pozostawione przypadkowi.”

„Czytając Wojnę w Jangblizji odniosłam wrażenie, że zamiarem Autorki było otworzenie czytelnikowi oczu na wiele spraw, których nie zauważamy na co dzień, żyjąc w pośpiechu i obok siebie. Nie dostrzegamy tego, jacy jesteśmy naprawdę. Ci fikcyjni bohaterowie mogą śmiało stać się naszym lustrzanym odbiciem. Podczas czytania nasunęła mi się jedna refleksja. Otóż, zaczęłam zastanawiać się, czy my-ludzie naprawdę jesteśmy tak bardzo źli, że możemy jedynie budzić strach? Chyba jednak coś w tym jest. Wystarczy uważnie rozejrzeć się wokół i zobaczyć, jak wiele Zła rozsiewamy.”


„To rewelacyjna (i rewolucyjna) książka dla młodzieży. Choć nie poznałam się na niej od pierwszej strony, a trochę później. Jestem przekonana, że „Wojna w Jangblizji” powinna trafić (i kiedyś trafi) do kanonu lektur szkolnych. Podczas czytania od razu układały mi się w głowie scenariusze lekcji, tematy do dyskusji z uczniami (to przyzwyczajenie, zostało mi, mimo że już nie pracuję jako nauczycielka). Agnieszka Steur poruszyła w swoim debiucie powieściowym bardzo ważny temat, aktualny i potrzebny – mowa o tolerancji i dyskryminacji rasowej. Powieść z wątkami fantastycznymi okazała się idealnym gatunkiem, by przedstawić coś więcej niż tylko fascynujące przygody baśniowych postaci w niezwykłym otoczeniu.”

„Cóż takiego jest zatem w tej historii, że wciąga czytelnika na dobre? Sama próbowałam powieść odłożyć na moment, ale po paru chwilach wracałam do Jangblizji i Tamtego Świata. Wykreowana rzeczywistość i dziejące się wydarzenia tak zajmują wyobraźnię, że nie pozwalają zająć się czymś innym. Historię Jangblizjanów trzeba doczytać do końca, a po odwróceniu ostatniej strony poczuć niedosyt, że to już koniec, że część pierwsza właśnie się skończyła, a na następną trzeba będzie jeszcze poczekać.”


„Jako emigrantka, podobnie jak autorka książki, widzę w bohaterach Nas- Polaków rozsianych po całym świecie. Niczym królewskie rodzeństwo, na zesłaniu w Tamtym świecie, dziwimy się każdego dnia zwyczajami i prawami, panującymi w krajach naszego wyboru. Czy jednak do końca wyboru? Czy światy, w których żyjemy są lepsze? Czy kiedyś pogodzimy się z brakiem polskiego jadła i napitku, narodowej gościnności, czy człekokształtne twory- inne narody, które w naszych nowych ojczyznach przybrały ludzką postać, staną się choć odrobinę bardziej nam przyjazne? Z natury boimy się inności. Ten strach wyczuwam też w powieści Agnieszki Steur.”

Serdecznie zapraszam!!! na wyżej wynienione blogi. Każdy znajdzie na nich mnóstwo ciekawych recenzji i informacji.
AS

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz